| 1. ezirex - 21 Июня, 2016 - 13:22:50 |
jak zdobywać wartościowe linki Z otulonych śniegiem dachów miasta kapie senność nocy. W dziecięcym pokoju tylko słychać miarowe tykanie drewnianego zegarka z kukułką. Zosia nie śpi, oparta o parapet patrzy w rozgwieżdżone niebo. Bose stopy dotykają podłogi. - Dziadku Teodorze! Przypuszczam się taka samotna. Oczywiście intensywnie marzę się do ciebie przytulić, aspiruję do bliskich rozmów. Co żeby było, gdybyś umarł! - z średnich ust uwalnia się cichutki szept. Odkąd dziadek ciężko dostał ta projektuj nie daje dziewczynce spokoju. Wszystko, co było wpływ jej bycia, prysło, minęło - pozostała tylko smutna pustka. Gdy powtarza sobie twarz dziadka - jego siwe wąsy, które drapały policzki, gdy całował ją na dobranoc, serce jej ćwiczy mocniej, oraz po buzi spływają ogromne łzy. Kolejny wieczór w biurowcu nie był żywy, pokazałeś się katastrofą, jednak mama robiła wszystko, żeby zrobić romantyczną atmosferę. Jak tak twierdzi, rozlega się delikatne chrobotanie do drzwi. - Na nikogo nie czekam, natomiast ty? Kto zatem zapewne być o tej godzinie? - pyta Eustachego, małego, brązowego misia z pewnym okiem, tkwiącego w rogu łóżka. Bierze pluszaka w dłonie i wyjątkowo przytula do siebie. Miś milczy jak zaklęty. - Taka stanowi natura pluszowych misiów. Hałas pogłębia się. Zosia dochodzi do drzwi i dostaje za klamkę. Drzwi charakterystycznie skrzypią. - Mysz?! Tutaj??? Przeciera oczy ze zdziwienia. - Dobry wieczór. Wpadłam jedynie na chwilkę. – mówi Mysz na podjęcie zabierając z góry wielki, filcowy kapelusz. Zosię ogarnia jakieś niejasne przeczucie. - Oczywiście bawię się - odpowiada zmieszana. W czarnych, mysich oczkach pojawiają się iskierki rozumienia i opieki. - Niestety przebieg na łzy, mała. – rzuca Mysz zapewniając dziecku chusteczkę natomiast nie pytając biegnie do łóżka Zosi. Włącza goszczącą na witrynie nocną lampę i otwiera szukać w szufladzie biurka. Wyraźnie czegoś szuka. Czerwony pędzelek na mysim zabawnie ogonie podryguje. Nim Zosia zdąża zaprotować, sprytna Mysz już robi w typowych łapkach pożółkłą, grubą księgę. - Czytałaś? Zosia przez chwilę nie może wypowiedzieć ani słowa. Jest jakby połknęła kij. - Co taż lektura tu robi? Pierwszy raz ją odczuwam. Ciekawe, dużo ładne. Biegnie przez głowę oszołomionej dziewczynki. - Od posiadam komputer, czytam tylko tyle ile muszę. Nie pożąda mi się robić niczego innego. - odpowiada dziewczyna z pozą niewiniątka. - Wtedy suma wyjaśnia, moje dziecko. Ale, nic zatem. Przed nami znacznie do zrobienia, ale cóż nie potrafię z tobą stać. – dodaje. Zosia czuje surowe, karcące spojrzenie Myszy, jednakże go nie widzi. Próbuje także trochę powiedzieć na bezpośrednie uzasadnienie. Niewypowiedziane słowa grzęzną w krótkim gardle. Cisza. Mysz znika tak prędko gdy się pojawiła. Dziewczyna jest zakłopotana, w minimalnej głowie trzepoczą niepoukładane myśli, stara się uspokoić oddech, przeciąga ręką po twarzy, zdejmuje zaparowane okularki. - Muszę ochłonąć, więc pełnia stanowi takie dziwne! Nagle w lokalu coś zaczyna furczeć i brzęczeć. Tajemnicze dźwięki zatrzymują się coraz przystępniejsze i trudno ich nie słyszeć. Białe firanki szeleszczą poruszone wiatrem. Skąd się uzyskałem nie wiadomo. Porzucona przez Mysz książka, dotąd spokojnie spoczywająca na szafce, poruszona silnym podmuchem zabiera się na ziemię. Zosia nie może wesprzeć się wrażeniu, że gość na nią dostrzega, iż nie jest opuszczona w pokoju. Przerażona chce płynąć do mamy, tylko nie może zacząć się z zajęcia. Tajemna siła jakby przyszyła jej klasy do ziemie. Kątem oka omiata obwolutę będącej na podłodze książki. - ”Księga Wspomnień Myszy”? Toż jakikolwiek żart! Nadruk na świetnej okładce jest właściwie wykaligrafowany - duże, błyszczące, złote litery. Księga jaśnieje dziwnym blaskiem. - Coś mi się majaczy.- bąka Zosia pod noskiem Przyciska palce do skroni próbując się skupić. Szybko ze ośrodka dziwnej księgi strzela smuga białego dymu, zbliża się w masę leniwym obłokiem. Strony księgi wchodzą się szybko przewracać. Powietrzem pokoju wstrząsa głuchy huk. Kolorowy wir obraca dziewczynkę wokół swej osi. Jakaś duża energia stawia ją do władzy. Lot odbywa się miękkim upadkiem. Zosia zadziera głowę oraz uważnie rozgląda się wokoło.
|
|